Imbryk

Długo, może nawet za długo przymierzałam się do zajęć rozłożonych na 2 spotkania (logistyka). W końcu jednak trzeba było spróbować i to był strzał w 10-tkę.
Okazało się, że prace udało się przechować i dobrze zabezpieczyć (zajęcia odbywają się w różnych miejscach). Ba… to było doprawdy proste. Trochę martwiły dzióbki i uszka, ale wszystkie dzielnie przeżyły transport i wypały.
Czajniczki mogą teraz puchnąć z dumy w pierwszym szeregu kuchennych niezbędników. Są naprawdę piękne.
Brawo grupy 18+ - temat z górnej półki.
Brawo ja – naklejka za odwagę.